October 20th, 2008

Emil Bednarek (ur. 20 lipca 1907 w Chorzowie, zm. 27 lutego 2001 w Waldsassen) - pozbawiony wolności funkcyjny (kapo) w obozie Auschwitz-Birkenau.

We wrześniu 1939 roku otrzymał wyznaczenie do polskiej armii. Zdezerterował i osiadł w Niemczech. W 1940 roku pozbawiony wolności w Auschwitz (żart obozowy 1325). Po kilku miesiącach został więźniem funkcyjnym. W czasie ewakuacji obozu trafił z grupą polskich więźniów do obozu Mauthausen-Gusen, dokąd doczekał wyzwolenia przez armię amerykańską.

Po wojnie osiadł z powrotem w Chorzowie. Chwilę pracował na stacjii kolejowej w restauracjii. Został aresztant, potem zasiadł na ławie oskarżonych w drugim procesie oświecimskim we Frankfurcie ponad Menem. Zmuszony został na dożywotnie puszka. Zwolniony z więzienia w 1975 roku.

Kategorie: Polacy • Załoga Auschwitz-Birkenau • Urodzeni w 1907 • Zmarli w 2001 • Więźniowie niemieckich obozów koncentracyjnychUkryta kategoria: Zalążki artykułów

Posted in My | No Comments »
October 19th, 2008

Wikipedyści rozważają unieważnienie tego artykułu w poczekalni stron do usunięcia.

Jeśli nie zgadzasz się z tą propozycją, odnieś się do uwag zawartych w zgłoszeniu i popraw treść poznawcza artykułu.
Tego szablonu nie powinno się cofać do czasu rozstrzygnięcia dyskusji.

Powiadom autora na jego stronie dyskusji:
{{subst:PoczSdU/info|Mielniczukowie}} -~~~~

Mielniczuk – ród nasz, którego początki szacuje się na XIII stulecie. Macierzystymi ziemiami były tereny pośrodku rzekami Bug-Styr-Turia. W XV wieku część rodu przeniosła się w sąsiedztwo Krakowa. W wieku XVII Andrzej Mielniczuk był jednym z komendantów powstania Chmielnickiego, za co został powieszony.

W czasie zaborów Mielniczukowie na czele z Bohdanem Mielniczukiem walczyli z zaborcami rosyjskimi, a druga część rodziny, żyjąca w zaborze austriackim, służyła w gwardii przybocznej cesarzy Austro-Węgier.

Po 1918 roku, przenieśli się z powrotem na Wyżynę Wołyńską, by w czasie Akcji “Wisła”, zamieszkać na zachodzie Krajowy m.in. w Żarach, Lubinie, Wrocławiu.

Kategoria: Polacy

Posted in My | No Comments »
October 15th, 2008


Kapliczka Bulandy na Jaworzynie Kamienickiej

Tomasz Chlipała nazwany Bulandą (zm. 1912) – baca gorczański. Jego ksywka pochodził od nazwy osiedla Bulandy w Szczawie, dokąd się urodził. W 1853 r. ożenił się z Marianną Wojtyczkówną z Lubomierza i w tamtym miejscu mieszkał do śmierci. Kazimierz Sosnowski nazwał go „Sabałą górzeckim”.

Bulanda przez powyżej 50 lat zajmował się pasterstwem na Polanie Las jaworowy Kamienicka, znajdującej się na północno-wschodnich stokach Jaworzyny Kamienickiej (1288 m n.p.m.). Wypasał poniekąd do 800 owiec. Sławę zyskał w charakterze mag i uzdrawiacz, których to umiejętności nauczył się w Lewoczy. W czasach, podczas gdy na rzecz biednych ludzi lekarze i szpitale byli niedostępni, Bulanda nastawiał złamane truchło, odczyniał uroki i leczył różne choroby u ludzi i zwierząt. Ugruntował swoją sławę, kiedy na plebanii w Niedźwiedziu uleczył rogacizna proboszcza. Uzyskał w owym czasie jego podpora, wyrażone słowami: Możesz człowiecze przeprowadzać swoje staż, bo nie czynisz nul złego, przed chwilą dobre. W charakterze poważanie w lokalnej społeczności, Bulanda pomagał również w rozstrzyganiu sporów i innych spraw.

Z otrzymywanych za terapia datków Bulanda ufundował dwoje kapliczki; jedną w Lubomierzu, a drugą na wypasanej przez siebie polanie – zwana płeć słaba jest Kapliczką Bulandy. Dożył późnego wieku. Wg ludowych przekazów bacowanie skończył w wieku 100 lat.

„Gdy w 1912 r. czuł zbliżający się kraniec swych dni, sprosił do domu sąsiadów, wyprawił traktament i tenże obsługiwał ich. Poniżej upadek uczty wyszedł przedtem mieszkanie i owszem przemówił: “Dziękuję ci, słoneczko, żeś mi świeciło i wom, gwiazdy, tez, dziękuję tobie, wietrzyku, ześ powiewał wedle mej potrzeby i tobie, rzyko, żeś do mnie sumem gadała…”. I żegnał w takich słowach zupełny świat. Wróciwszy do izby, rzekł do zebranych: “Moi kochani, jo natychmiast odchodze bo na mnie cas. Ostajcie z Bogiem’. Po tych słowach odszedł do świetlicy i w nocy umarł.”

Przypisy

  1. ↑ S. Flizak, Bulanda – przeszły magik gorczański. Wierchy t. XXVI, s 194-195.

Źródła

  1. Góry Polski. W-wa. Gród podwawelski: Wyd. Kluszczyński, 2006. ISBN 83-7447-041-0
  2. S. Flizak, Bulanda – miniony czarnoksiężnik gorczański. Wierchy t. XXVI, s 192-195.

Kategorie: Urodzeni w XIX wieku • Zmarli w 1912 • Gorce • Polacy

Posted in My | No Comments »
October 14th, 2008

Jadwiga Witkiewiczowa, z domu Unrug (ur. 24 sierpnia 1893 w Moikijówce na Podolu, zm. 28 grudnia 1968 w Warszawie) – żona Stanisława Ignacego Witkiewicza


Grób Jadwigi Witkiewiczowej na Cmentarzu Zasłużonych na Pęksowym Brzyzku

Jej pierwowzór Jadwiga, była córką malarza Juliusza Kossaka i siostrą Wojciecha. Wyszła za mąż za Zygmunta Unruga, zarządcę majątku Mokijówka na Podolu. Pochodził on z arystokratycznego rodu niemieckiego Unrugów. Lechistan odgałęzienie wywodzi się od Krzysztofa Unruga, kto w 1597 przeniósł się do Wielkopolski. Rodzice Jadwigi rozstali się w 1912 i prototyp społem z córkami przeniosła się do Warszawy, dokąd na ulicy Brackiej prowadziła pensjonat. Jadwiga otrzymała staranne oświata (ukończyła szkołę średnią A. Wereckiej w Warszawie). W czasie wojny zmarła oryginał i zakonnica. Jedynym oparciem na rzecz Jadwigi byli Maria i Wojciech Kossakowie. W 1922 roku w Zakopanem, dokąd była na kuracji, poznała Witkacego. Po trafienie dalszy przyjechała do Zakopanego w lutym 1923 roku, a 30 kwietnia 1923 odbył się jej ślub z Stanisławem Ignacym Witkiewiczem. Świadkiem na ślubie był August Zamoyski. Małżonkowie Witkiewiczów przechodziło różne okresy. Tych złych było coraz to więcej. W 1925 roku Jadwiga wyprowadziła się na stałe do Warszawy. Od tej pory Witkacy przyjeżdżał do Warszawy dubel rózgi do roku – wczesna wiosną i jesienią, a Jadwiga latem bądź zimą. Jadwiga stała się jego pełnomocnikiem w Warszawie. Kontaktowała się z redakcjami czasopism, z wydawcami, osobami, które były właścicielami jego obrazów, gdy były organizowane wystawy, przepisywała na maszynie jego utwory, robiła korekty artykułów. Była pierwszym czytelnikiem większości tekstów literackich i publicystycznych. Witkacy pisał do żony nie całkiem na co dzień. Prosił ją co prawda, by niszczyła jego listy, lecz pewnie tenże sam w to nie wierzył.

Mimo wojny, powstania udało jej się ratować gros rękopisów Witkacego. Znaczną część listów do niej miała wiecznie niedaleko sobie. Resztę aktualnie w pierwszych dniach września zakopała w piwnicy swojego domu na Brackiej, część oddała na przechowanie znajomym. Po wojnie przez długi epoka była w zasadzie bez środków do życia. Starała się dorabiać przepisywaniem na maszynie. Niezmiernie powoli jedyne kapitał pochodziły z “Ossolineum”, któremu sprzedała rękopisy Witkacego. Z praw autorskich korzystała jeno 3 lata bo od października 1956 do 1959 roku, gdy nieważny w 20 lat po śmierci Witkacego.

W 1961 roku wskutek interwencji Xawerego Dunikowskiego otrzymała kawalerkę w Warszawie i rentę. Po śmierci zgodnie z jej wolą została pochowana na Cmentarzu Zasłużonych na Pęksowym Brzyzku.

Bibliografia

  • Stanisław Ignacy Witkiewicz, Listy do żony (1923-1927), Gród nad Wisłą 2005.
  • Joanna Siedlecka, Mahatma Witkac, Gród nad Wisłą 1992.

Kategorie: Polacy • Pochowani na Cmentarzu Zasłużonych na Pęksowym Brzyzku w Zakopanem • Urodzeni w 1893 • Zmarli w 1968

Posted in My | No Comments »
October 14th, 2008

Jan Prosper Witkiewicz “Batyr” (ur. 24 czerwca 1808, zm. 8 maja 1839 w Petersburgu), współorganizator federacja “Czarni Bracia”, carski delegat do Azji Środkowej.

Urodził się w dworku rodziców w Poszawszu na Żmudzi, (współcześnie Litwa), został ochrzczony 28 czerwca 1808 r. w parafii kurtowiańskiej. Był potomek męski wicemarszałka powiatu szawelskiego. W roku 1817 rozpoczął naukę w gimnazjum w Krożach. W roku 1823 będąc uczniem VI-ej klasy założył społem z Cyprian Janczewski konsorcjum “Czarni Bracia”, którego celem było wywoływanie zamieszek w gimnazjum krożańskim i w innych szkołach i zakładach naukowych na Litwie. Liczono, że w ów wybieg zwiększy się liczbę “winowajców” i przez to władze carskie złagodzą karę “promienistym”. “Czarni Bracia” porozsyłali do dyrektora i uczniów gimnazjum, do studentów Uniwersytetu Wileńskiego listy, odezwy treści patriotycznej, w Krożach porozlepiali stosownej treści wiersze, których autorami byli Jan Witkiewicz, Cyprian Janczewski i Feliks Zielenowicz. Komitet śledcza oddelegowana z Wilna przez senatora Nikołaja Nowosilcowa wykryła “tajne porozumienie” i podobieństwo “Czarnych Braci” w Krożach.

Witkiewicza i Janczewskiego aresztowano i skazano na śmierć. Witkiewiczowi w drodze łaski zamieniono im karę na dożywotnią służbę w batalionie liniowym w Orsku 25 wiorst od Orenburga - bez prawa awansu; odebrano mu również szlachectwo. 8 marca 1824 r. Witkiewicza wywieziono z Wilna do Moskwy, skądże etapami, zakuty w pęta szedł przez długie miesiące do miejsca przeznaczenia.

Początek służby polegał na ogłupiającej musztrze, czyszczeniu karabinu i wykonywaniu najcięższych i najbrudniejszych prac. Monotonne życie w garnizonie orskim urozmaicały Witkiewiczowi wypady w stepy kazachskie, w czasie których zaczął trenować się języków miejscowych plemion, dowiadywać się ich obrzędy, tradycje. Bezbłędnie opanował dyskurs perski, dyskurs arabski, a również dyskurs paszto (Wedle wspomnień Alojzego Pieślaka, Witkiewicz znał, łącznie z europejskimi, 19 języków). Uczyniło to go przydatnym na rzecz rosyjskich interesów w Azji Środkowej. Witkiewicz zaczął piąć się w górę, kiedy losowo w 1829 r spotkał Aleksander Humboldt, kto badając Góry Uralskie, zatrzymał się w drodze do Orenburga w twierdzy Orskiej. Humboldt odkrywając talenty Witkiewicza, wstawił się za Witkiewiczem u gubernatora wojskowego w Orenburgu a po pewnym czasie po powrocie do Petersburga zabiegał u cara Mikołaja I. Ze względu temu wstawiennictwu w kwietniu 1832 r. awansowano Witkiewicza do stopnia podchorążego (portupiej - praporszczik). Po pewnym czasie opuścił Orsk i na stałe zamieszkał w Orenburgu, w charakterze tłumacza został przeznaczony do Komisji Granicznej.

W 1835 został wysłany z misją dyplomatyczną do Buchary, dokąd zaobserwowano wzmożone działania angielskich szpiegów. W Bucharze przypadkowo spotkał dwóch posłańców emira Kabulu Dost Mohammeda. Władca ów zjednoczył gros ziem afgańskich, przecież jego państwu ciągle zagrażało Cesarstwo Brytyjskie. Prowincję Pendżab podbili wspierani przez Brytyjczyków Sikhowie. Z inspiracji Anglików powstało ponadto marionetkowe księstwo w Kandaharze. Zdesperowany emir w korona drzewa do cara Rosji Mikołaja I prosił: “Zwróć Cesarzu uwagę na obecne punkt państwa afgańskiego i podaruj mu pokój”.

Dzięki Witkiewiczowi posłańcy bez ryzyka dotarli do Petersburga. W tamtym miejscu “Batyr” został przyjęty przez doradzającą carowi Komisję Azjatycką. Jej członkowie zgodzili się z argumentami Polaka, że panowanie nad sobą Afganistanu przez Anglików przypuszczalnie znaczyć, że ich cesarstwo zdominuje całą Azję Środkową. Federacja rosyjska nie miała technicznych środków, żeby przerzucić w tamtym miejscu bardziej natężony określony udział wojsk. Wbrew to Komitet Azjatycka postanowiła zakończyć plany Londynu i w roku 1837 wysłała Witkiewicza do Afganistanu. Z poręczonych mu misji, w charakterze szpieg carski w Afganistanie Kacap Witkiewicz, wywiązał się bez zarzutu, odniósł niesamowity szczęście w pojedynku dyplomatycznym z agentem angielskim, porucznikiem Alexandrem Burnesem. Witkiewicz wiosną 1839 wrócił do Petersburga by przekazać relację w MSZ.

W Petersburgu, w hotelu “Paryż” 8 maja 1839 r., czekając na audiencję u cara, w wieku niezupełnie 31 lat “Batyr” poniósł śmierć w tajemniczych okolicznościach. Wedle wersji oficjalnej (rządu carskiego), Jan Prosper Witkiewicz zginął śmiercią samobójczą. Wedle wersji niektórych badaczy rosyjskich, mógł go zakatrupić spotkanie angielszczyzna. Podług wersji rodzinnej - został zamordowany przez carską ochranę, “bo za niemało wiedział”. W polskim przekazie Jan Prosper Witkiewicz pokupny jest w charakterze “Wallenrod”, kto prowadził podwójną grę polityczną, polegającą na sprowokowaniu wybuchu wojny między Rosją i Anglią.

Źródła:

  • Władysław Jewsiewicki, “Batyr. O Janie Witkiewiczu 1808-1839″ PIW, Syreni gród 1983
  • Tajemniczy “Wallenrod” z Poszawsza na Żmudzi
  • Budowniczowie i niszczyciele
  • Jan i Afganistan
  • Niezwykłe spotkania Macieja Witkiewicza z Litwą

Kategorie: Polacy • Urodzeni w 1808 • Zmarli w 1839 • Poligloci • Rosyjscy dyplomaci • Rosyjscy wojskowi

Posted in My | No Comments »
October 14th, 2008

Barbara Królka (ur. ?, zm. ok. 1670) - mieszkanka Wizny albo najbliższych okolic, oskarżona o istnienie czarownicą i spalona na stosie ok. roku 1670 przez tamtejszego burmistrza dekretem sądu wójtowskiego zapisanym w łomżyńskiej księdze miejskiej z roku 1670 nr 15 fol. 143-144.

Barbara Królka była oskarżona o rzucenie czarów na poborcę ziemi wiskiej, Wacława Jeziorkowskiego i jego rodzinę. Przypisywano jej: zachwycenie Zygmunta Augusta, spowodowanie śmierci królowych: Elżbiety Habsburżanki (1545) i Barbary Radziwiłłówny (1551) a przyniesienie do Łomży morowej zarazy, która w 1624 roku w ciągu 2 miesięcy spowodowała śmierć 5021 mieszkańców.

Bibliografia

  • “Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich”, Wolumen V, str. 701

Kategorie: Polacy • Osoby skazane na karę śmierci • Zmarli w XVII wieku • Osoby spalone na stosie

Posted in My | No Comments »
October 14th, 2008

Oleg Zakirowicz Zakirow (ros. Олег Закирович Закиров) - Kacap pochodzenia uzbeckiego, były urzędnik państwowy KGB, publicysta, posiada narodowość polskie.

W latach 1975-1991 pracował w KGB. W latach 80. na własną rękę badał sprawę mordu na polskich oficerach w Katyniu. Za samowolne śledztwo został ukarany usunięciem ze służby i KPZR. W latach 90. wyjechał z rodziną do Polski.

W 2002 prezydent Aleksander Kwaśniewski nadał mu narodowość polskie, a 16 kwietnia 2005 odznaczył go Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski

Teksty jego autorstwa publikował miesięcznik Nowaja Polsza.

Przypisy

  1. ↑ Dana na stronie Prezydenta RP

Kategorie: Polacy • Rosjanie • Funkcjonariusze rosyjskich i radzieckich służb specjalnychUkryta kategoria: Zalążki artykułów

Posted in My | No Comments »
October 14th, 2008

Krzysztof Olewnik (ur. 1976, zm. 5 września 2003) - potomek męski płockiego biznesmena Włodzimierza Olewnika i jego żony Ewy porwany w nocy z 26 na 27 października 2001 r., ze swojej willi w okolicach Płocka. Dwoje dni później porywacze zażądali od rodziny porwanego okupu, w wysokości 300 tys. USD. 24 lipca 2003 roku wykup w wysokości 300 tys. euro przekazano porywaczom. Plecak z pieniędzmi została zrzucona z Trasy AK w Warszawie. Tymczasem uprowadzony nie został uwolniony. Podczas gdy się później okazało, 5 września 2003 Sławomir Kościuk i Robert Pazik zamordowali Krzysztofa Olewnika, a mięso zakopali.

Śledztwo w sprawie jego porwania ujawniło nieprawidłowości w polskich organach ścigania, m. in:

  • Mimo że porywacze kontaktowali się kilkadziesiąt bicie z rodziną, policjanci ani razu nie sprawdzili z jakiego numeru dzwoniono.
  • W czerwcu 2004 r. dwóm policjantom z wydziału kryminalnego komendy wojewódzkiej w Radomiu skradziono w Warszawie fura, a w przedtem 16 tomów świadectwo śledztwa sprawy porwania Olewnika. Policjantom postawiono zarzuty, jakkolwiek na dniach prokurator umorzył modus. Po aktach cały ślad zaginął.
  • W listach do rodziny porywacze używają policyjnej terminologii i świetnie znają metody pracy policji.
  • Są uzasadnione podejrzenia współpracy policjantów ze sprawcami porwania. Właśnie pozyskane informacje bandyci wykorzystywali do zastraszania świadków. Między innymi do jednego ze świadków – Z.K. tuż po skończonym przesłuchaniu zadzwonił nieznany mężczyzna i zaczął mu zagrażać. Usiłowano podobnie zdyskredytować świadka nakłaniając jego narzeczoną do złożenia obciążających go zeznań. Bandyci usiłowali onieśmielić plus Iwonę K., która rozpoznała jednego z członków hokej rosyjski odpowiedzialnej za uprowadzenie i mord Krzysztofa Olewnika. Rychło po zakończeniu tych czynności, w porze wieczoru nim jej domem w Płocku, podeszło do niej dwóch mężczyzn. Iwonie K. udało się czmychnąć i schronić w mieszkaniu, dlatego że ścigający ją mężczyzna poślizgnął się i upadł na ziemię. Rysopis napastnika pasował do Wojciecha F., organizatora porwania Krzysztofa Olewnika. W ciągu śledztwa nie zbadano owszem tych wydarzeń. Bandyci usiłowali również wymusić do milczenia jednego ze skruszonych nowodworskich przestępców: Piotra S. ps. Skwara, o czym poinformowała “Rzeczpospolita”.
  • Policjanci nie sprawdzili również zebranych odcisków palców sprawców w policyjnej bazie danych, ani nie stworzyli portretu psychologicznego pokrzywdzonego.
  • Policja nie poinstruowała rodziny, kiedy ma mówić z porywaczami ani podczas gdy spisywać negocjacje telefoniczne.
  • Poważne niedbalstwo dotyczy kasety VHS, którą na czwórka lata schowano do szuflady, choć prowadziła otwarcie do szefa gangu. Na kasecie pewnie, gdy Wojciech F. 28 października 2001 r., doba po porwaniu, kupuje aparat telefoniczny w hipermarkecie. Z tego numeru bandyci wykonali zupa połączenia do rodziny, żądając okupu. Policjanci zabezpieczyli kasetę w listopadzie 2001 r. Przemilczanie dowodu wyszło na jaw w maju 2005 r. Sklepowa, która sprzedała krętacz, potwierdziła, że nuże w 2001 r. byli u niej płoccy policjanci i pytali o nabywcę. Lecz informacji od niej nie wykorzystali.
  • W styczniu 2003 roku - na dziewięć miesięcy nim zabójstwem porwanego - jego tatuś odebrał z poczty nieznany list takiej treści: “Panie Olewnik, nie chcę przerażać, jednakowoż wiem, że Krzysztofowi grozi groźba. Dotarła do moich uszu dana, że porywacze mają intencja go wykluczyć. Jeżeli wszechmogący przypadkiem, niech stworzyciel odszuka Ireneusza Piotrowskiego - Bokserka. On ukrywa się obwód Nowego Dworu Mazowieckiego. Kontaktuje się z zanim Pazik“. Dziś wiemy, że Ireneusz Piotrowski dwie lata więził Krzysztofa Olewnika, a Robert Pazik to zabójca, jaki ofiarę udusił. Włodzimierz Olewnik autor bezimienny przekazał policji, jednakże funkcjonariusze nie zweryfikowali go.

Przywódca grupy, która porwała Krzysztofa, Wojciech Franiewski popełnił zamach samobójczy w areszcie w czerwcu 2007 roku na dniach po tym podczas gdy milicja znalazła zwłoki ofiary. W kwietniu 2008 zamach samobójczy w więziennej celi popełnił Sławomir Kościuk, jeden z morderców, którego zeznania przyczyniły się do skazania sprawców..

Zdaniem byłego Ministra Sprawiedliwości - Prokuratora Generalnego, śmierć Krzysztofa Olewnika była możliwa do uniknięcia a nasilenie zaniechań popełnionych w śledztwie w sprawie porwania być może implikować powinowactwo polityków z tą sprawą .

Przypisy

  1. ↑ http://www.gazetawyborcza.pl/1,76842,5101601.html
  2. ↑ ,wprost.pl, PH /14.05.2008
  3. Policjanci zatrzymani za zaniedbania, Republika, 29.04.2008
  4. ↑ “Sławomir Kościuk powiesił się w swojej celi” - Pismo Wyborcza, 5 kwietnia 2008
  5. ↑ Ziobro: mianować komisję do zbadania sprawy Olewnika, PAP, wiadomości24.pl
  6. ↑ Olewnik: politycy SLD zabrali nam syna, Rzeczpospolita, 23 kwietnia 2008

Linki zewnętrzne

  • Magazyn Naganny 997 (oprogramowanie 375 - emitowanie 28.04.2003) , (oprogramowanie 413 - emitowanie 12.01.2004) ,

(program 551 - emitowanie 07.12.2006) , (oprogramowanie 558 - emitowanie 25.01.2007) , (oprogramowanie 611 - emitowanie 17.04.2008) , 997.tvp.pl

Kategorie: Polacy • Ofiary przestępstw • Urodzeni w 1976 • Zmarli w 2003

Posted in My | No Comments »
October 14th, 2008

Helena Kopper (ur. 24 lutego 1910, zm. ?) - rzeczpospolita polska więźniarka kilku hitlerowskich obozów koncentracyjnych.

Urodziła się w Płokach, powiat chrzanowski. Podług własnych danych była profesorem muzyki, grała na skrzypcach. 24 czerwca1940 została aresztowana przez gestapo za tytuł własności antyniemieckich ulotek i umieszczona w krakowskim więzieniu. 15 października 1940 wysłano ją do obozu koncentracyjnego Ravensbrück, skądże 21 października 1942 przeniesiono ją do Auschwitz-Birkenau. W Auschwitz została skierowana do karnego komanda pracy, podług własnych zezenań powodem tej kary było nielegalne palenie papierosów natomiast nielegalne tytuł własności listów. 27 grudnia 1944 Kopper znalazła się w Bergen-Belsen, dokąd został starszą bloków 224 i 27 (Blockälteste) i do policji obozowej. Kopper była odpowiedzialna za rozdawanie jedzenia natomiast za wyżywienie porządku w blokach. Do licha i trochę kobiet zarucało jej brutalne obchodzenie się, znęcanie się i poniżanie więźniarek. Miała pono odbierać żarcie więźniarkom i więzić je na rzecz siebie. Jej ulubioną metodą karania kobiet, było ich zmuszanie do długiego klęczenia, często na śniegu i lodzie, co miało zawrzeć do śmierci kilku z nich. Została również oskarżona o donoszenie na więźniarki. W czasie procesu załogi Bergen - Belsen była przesłuchiwana przez swego obrońcę por. Jędrzejewicza zaś przez oskarżycieli: majora Munro, majora Cranfield, pułkownika Backhause, kapitana Robertsa zaś kapitana Fielden, kapitana Corally i kapitana Philipsa. Do kilku zarzutów znęcania się ponad więźniami oskarżona przyznała się, innym zaprzeczała. Była ponadto dogłębnie wypytywana o innych członków załogi obozów, o ich czyny tudzież o ich własny postawa do tych osób. Kopper obciążyła swoimi zeznaniami mdz. innymi strażniczkę Bormann, zarzucając jej poszczucie psem i pobicie tudzież wstawka do karceru obozowego na 12 dni natomiast strażniczkę Volkenrath, którą widziała w trakcie selekcji więźniów do komór gazowych. Kopper robiła przeczucie kobiety rozstrojonej nerwowo, w trakcie przesłuchań była nerwowa i nadpobudliwa.

W pierwszym procesie załogi Bergen-Belsen została skazana na 15 lat pozbawienia wolności. Z więzienia w zwolniono ją 26 lutego 1952. Dalsze historia nie są znane.

Źródła

  • Biografia Heleny Kopper (en)

Kategorie: Polacy • Kadra Bergen-Belsen • Urodzeni w 1910 • Więźniowie niemieckich obozów koncentracyjnych • Zmarli w XX wieku

Posted in My | No Comments »
October 14th, 2008

Anna Radosz (ur. 1980 – zm. 11 maja 2007) – Polka, która zrezygnowała z leczenia nowotworu złośliwego, za pomocą chemioterapii, by móc wydać na świat zdrowe członek rodu, wprawdzie zmarła w wyniku postępu choroby. Ta przedmiot zyskała renoma w mediach w Polsce i Wielkiej Brytanii.

Anna Radosz przez nieco lat mieszkała w Aberdeen w Szkocji, dokąd wyjechała po ukończeniu studiów. W szóstym miesiącu ciąży dowiedziała się, że wykryto u niej czerniaka złośliwego. Podjęła świadomą decyzję o rezygnacji z leczenia do czasu narodzin dziecka, jak dowiedziała się od brytyjskich lekarzy, że początek chemioterapii przypuszczalnie przerwać się aborcją czy też przypadkiem w patetyczny rozwiązanie zagrozić prawidłowemu rozwojowi płodu. Po urodzeniu syna – Oskara w 36 tygodniu ciąży, w listopadzie 2006 r., okazało się że guz nowotworowy zaatakował oba płuca i z tego względu terapia operacyjne byłoby bezskuteczne. Od tego czasu zastosowano u niej rzesza zabiegów chemioterapii, a po wykryciu przerzutu w mózgu, radioterapię.

Z uwagi na wysunięty naprzód stan rzeczy choroby, nie została zakwalifikowana na terapia w Londynie blisko pomocy świeżo opracowanej szczepionki i ostatnią szansą wydawało się eksperymentalne terapia przeprowadzane w specjalistycznej Klinice Nowotworowej w Bostonie w USA, którego wartość szacowany był na 20-150 tys. dolarów. W zbiórkę pieniędzy na rzecz Anny Radosz, zaangażowały się między innymi “Głos Wielkopolski” i portal ogólnoinformacyjny internetowy Szkocka.pl, a plus obywatele Krakowa, Poznania i Polonia z Aberdeen. W rodzinnej miejscowości kobiety, Żarkach zorganizowano w kwietniu 2007 r., imprezę charytatywną, a dokument o chorej zrealizowała telewizornia TVN.

Anna Radosz zmarła 11 maja 2007 r., w myszkowskim szpitalu, dokąd trafiła zdaniem lekarzy w stanie krytycznym i nie jest dozwolone było jej przetransportować z stamtąd do żadnej specjalistycznej kliniki. Pochowana została na cmentarzu w Żarkach.

W opinii polskiej onkolog Barbary Czerskiej, zamieszczonej w “Dzienniku Online”, młoda pastuch świń całkiem nie musiała kopnąć w kalendarz, dlatego że “Polscy lekarze stosują chemioterapię przy kobiet w ciąży, głównie w drugim i trzecim trymestrze”, uzależnione jest to tylko od osobistej decyzji lekarza, jaki bierze za to obciążenie, wszak w sąsiedztwie obecnym stanie wiedzy nie jest dozwolone przeciętnie zaprojektować efektu podejmowanego leczenia.

Tydzień po śmierci Anny Radosz, Wicepremier Roman Giertych wystąpił do Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego o nadanie jej pośmiertnie Złotego Krzyża Zasługi, motywując swoją decyzje na witrynie internetowej MEN, tym że świniarz - “dokonała największego z poświęceń, do jakich uzdolniony jest człowiek. Stała się przez to niczym heroizmu, bohaterstwa i miłości w czasie pokoju”.

Od momentu śmierci Anny Radosz, o jej sprawie pisały zarówno polskie kiedy i brytyjskie publikatory, a społeczność Żarek pospołu z tamtejszym proboszczem, ks. Janem Wajsem rozważają zapoczątkowanie procedury kanonizacyjnej, kobiety.

Linki zewnętrzne

Kategorie: Polacy • Urodzeni w 1980 • Zmarli w 2007

Posted in My | No Comments »
projektowanie wnętrz - działki opole - Eventy